środa, 22 sierpnia 2012

Jestem dumna i blada - doniesienia z frontu szwalniczego

Spieszę ze średniej jakości zdjęciami z komórki donieść, że oto zakończyłam Tajemniczy Projekt Szwalniczy, niedawno skrojony. Jestem zachwycona i chwilowo na tymże projekcie (oraz pochodnych) będę szlifować swoje świeżo nabyte umiejętności. 

Oto Maniek.
Maniek jest żeglarzem (chociaż złote rybki na szelkach koszulki wyszyć się nie chciały), jest jak widać albinosem i ma deko krzywy kapelutek (do poprawy jutro).

Jutro wielka plenerowa sesja zdjęciowa (mam nadzieję) ale dzisiaj na szybko jeszcze dwa zdjęcia z roboty w trakcie:

Tutaj widać sam korpusik, z odwrotnie przyszytymi uszami (efekt ewidentnego zagapienia). I oczywiście jako element Tfurczy - pożyczona maszyna - jestem nią zachwycona :D


A tu Szalona Rękodzielniczka z Włosem Rozwianym w Akcie Tfurczym. Fryzurka to efekt braku czasu na uczesanie się w przelocie pomiędzy pieczeniem ciasta a szyciem Mańka - w ciągu dnia na chwilę tylko zerknęłam w lustro i się wystraszyłam. Dziwne, że koty przez okna nie powyskakiwały - tutaj w wersji już z deka uładzonej.

Podsumowując i szykując się nareszcie na zasłużony odpoczynek, stwierdzę, że Tildowe projekty są idealne do szycia zabawowego, do nauki, dla przyjemności i sama gotowa "zabawka" przynosi mnóstwo satysfakcji i aż prosi się o przytulanie :) będzie więcej!

Dobranoc.

3 komentarze:

  1. OMG, na drugim zdjęciu Maniek widnieje goły, PORNOGRAFIA!!!1

    OdpowiedzUsuń
  2. Kij z Mańkiem... Ty na zdjęciu - "we come in peace. Take us to your leader"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej "take us to your dealer"... ;-)

      Usuń